Na wstępie powiem, że jestem pod wrażeniem prowadzenia treningu przez Shauna T.
Zawsze zaczyna on od najlżejszego ćwiczenia, a kończy najtrudniejszym. W dalszych częściach treningu wraca do trudniejszych form poszczególnych ćwiczeń aby "dobić" i wycisnąć z nas siódme poty.
Wczoraj przeszłam przez AB Intervals i Lower Focus.
To dwa treningi na konkretne partie ciała.
Na pierwszy ogień poszedł Lower Focus - trening skoncentrowany na naszej dolnej partii ciała czyli na nogach (czworogłowe uda dostają w kość) i pośladkach (tu liczyłam na odrobinę więcej). Trening fajny, niektórych ćwiczeń dawno nie widziałam. Muszę przyznać, że to jeden z lepiej przeprowadzonych treningów na dolną część ciała. Na pewno będę do niego wracała.
AB Intervals - to trening skupiony na brzuchu i tzw. "core" czyli naszym rdzeniu - środkowej części ciała, ogólniej mówiąc tułowiu. Shaun nie lubi typowych brzuszków i dobrze - tu więcej pracujemy dolną częścią ciała. Miałabym kilka uwag do ćwiczeń jeśli chodzi o wykonywanie ich u przeciętnego obywatela - jest zbyt duże obciążenia na odc. L-S ale wszystko można zmodyfikować - gdy coś nas boli - patrzmy na Tanię (po prawej stronie) - ona wykonuje podstawowe wersje ćwiczeń.
Jak dla mnie 2 treningi to w sam raz. Więc chyba wrócę do Insanity w dni bez pracy, a w dni z pracą postaram się wykonać Focus T25 :)
Masz pytania ? Pisz !!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz